logo
historia

Jak wyglądało życie seksualne starożytnych Rzymian i Greków

 
Jak wyglądało życie seksualne starożytnych Rzymian i Greków

Serwis nie ma dotacji z Unii czy państwowych firm, są tylko 2 nieinwazyjne reklamy Googla, bardzo prosimy o wyłączenie adblocka

Dla Rzymian sprawy seksu i erotyki były czymś absolutnie normalnym. Seks, rozwiązłość towarzyszyła starożytnym na każdym właściwie kroku, nawet dzisiaj wiele rzymskich czy greckich fresków wielu uzna za twardą pornografię. Czy można sobie wyobrazić, że karą za kradzież jest gwałt na złodzieju, a jeden z grecko-rzymskich bogów - Priapos ma jedną charakterystyczną cechę .... gigantycznego penisa.

Wielkość fallusa również miała znaczenie. Ponoć cesarz Kommodus (ten od walk na arenie, utrzymywał ponoć 300 konkubin z arystokratycznych rodzin i 300 chłopców) awansował młodego mężczyznę do godności kapłana tylko z powodu rozmiarów przyrodzenia. Młodzi chłopcy otrzymywali specjalny medalion - amulet (fascinum), który przedstawił kopie penisa w erekcji. Amulet określał pozycję młodzieńca, ale również wszystkich mężczyzn, którzy chcieli podkreślić swoją pozycję. Słowo "fascynujący" ma swoją etymologię od słowa fascinum. Penis był również symbolem potęgi Rzymu. Młodzi chłopcy przechodzili ze stanu dziecięcego zmieniając szatę na białą togę. Domy, łaźnie publiczne były ozdabiane penisami w erekcji oraz pornograficznymi freskami. Seksem przesiąknięte były dzieła wielkich świata antycznego - Cycerona czy Wergiliusza.

Jeśli chodzi o prostytucję, to miała ona w Grecji charakter, może ciężko w to uwierzyć, sakralny. Istniała kasta kapłanek, która w zamian za datki dla bogów świadczyły usługi seksualne. Oczywiście usługi seksualne były regulowane prawem, zarówno w Grecji, jak i Rzymie, już w 594 roku p.n.e., w czasach rządów Solona w Atenach, burdele przeszły pod władzę instytucji publicznych i były utrzymywane przez państwo! Gospodyni (ówczesna burdelmama) otrzymywała od władz samorządowych koncesję na prowadzenie takiej działalności. Pracownicami były głównie niewolnice, które dostarczały miejscowe władze! Dziewczynki do towarzystwa rzadko kiedy opuszczały miejsca pracy. Jeśli już jednak wychodziły, ich ubiór różnił się od innych kobiet. Były ubrane w sposób wyzywający, kolorowy, inaczej musiały ubierać się mężatki czy panny. Co ciekawe mężatki i panny zazdrościły "panienkom" możliwości upiększania. :) Istniał również marketing, prostytutki na podeszwach sandałów ryły napis "Pójdź za mną", który odbijał się w pyle uliczek miasta.
W Grecji prostytucja funkcjonowała również na ulicach, nie udało się bowiem w pełni tego biznesu "ogarnąć" paragrafami. Słynął z tego szczególnie rozpustny Korynt, który znajdował się na styku szlaków handlowych.
Elitą prostytutek były hetery, dzisiaj można powiedzieć "kobiety do towarzystwa". Hetera była kobietą nie tylko piękną, ale i wszechstronnie wykształconą, posiadającą zdolności artystyczne. Istniała w Atenach specjalna szkoła dla heter. Oczywiście z tego typu usług korzystali wyłącznie najzamożniejsi obywatele. Wraz z nadejściem dominacji kultury rzymskiej, prostytucja uległa desakralizacji i stała się dostępna dla praktycznie każdego.

Etymologia słowa prostytucja pochodzi z łaciny od słowa "prostituo" (wystawiać się na sprzedaż). Rzymianie lubili wszystko kodyfikować (oczywiście nie tak jak teraz :), tak samo i prostytucję. Prostytutka w rzymskim prawie to kobieta, która oddaje się za pieniądze. Oczywiście usługa tego typu była opodatkowana. Powstał nawet specjalny urząd (około 260 p n.e.), który zajmował się sprawami pracowników tej branży. Urzędnicy, zwani edylami, tworzyli listy osób pracujących w tej branży, wyznaczali miejsca pracy, dbali o porządek i ściąganie podatków. Początkowo kobiety pracujące w tej branży musiały wyróżniać się ubiorem (czerwone buty, blond peruka lub czepek), z czasem jednak z tego zrezygnowano. Do zawodu trafiały również kobiety, które nie narzekały na biedę i miały wysoką pozycję w społeczeństwie. Podobnie, jak w Grecji, tak jak w imperium rzymskim prostytucja była zawodem szanowanym i w żaden sposób nie był wstydliwy. Prostytutki miały nawet swoje święto - 23 kwietnia święto Venus Volgivava (Wenus Ulicznicy), 28 kwietnia zabawy trwały w hołdzie bogini Flory, a finałem była orgia w Cyrku 3 maja.

Prostytutki były różne, jak klienci, od najtańszych do najdroższych. Uariae płakały na pogrzebach (zawodowe płaczki ), a przy okazji oddawały się na cmentarzach, dziwne prawda. Aelicariae sprzedawały ciasteczka o kształcie penisa, lupae (wilczyce) reklamowały się ... wyjąc, dorides zachęcały klientów stojąc nago w drzwiach domu. W łaźniach publicznych też nie brakowało seksu. Aktorki teatralne również trudniły się tym zawodem, natomiast tancerki porównywane były do greckich heter, czyli ekskluzywnych dziewczyn do towarzystwa. Natomiast za wojskiem szła groma tzw. markietanek. Dziewczyny, oprócz seksu prowadziły wojakom kuchnię, sprzątały, opatrywały rannych. Sądzono, nie bez przyczyny, że zachowanie dyscypliny w wojsku bez usług seksualnych nie jest możliwe. Uważano nawet, że regularny seks gwarantuje wydajność mężczyzn w walce.

W starożytnym Rzymie wino było trunkiem niezwykle popularnym, jednak początkowo dostępnym jedynie mężczyznom. Uważano bowiem, że symbolizuje krew i jest nieczyste (krew winorośli). Rzymianin, który złapał kobietę z winem mógł ją przykładnie ukarać chłostą, a nawet zabić ! Pojawił się nawet zwyczaj całowania żon w usta, był to swego rodzaju test na to, czy aby nie sięgnęła po kieliszek. Wino często było ofiarowane bogom. W czasach cesarstwa z czasem pozwolono kobietom kosztować zakazanego owocu. Może dlatego, że mężczyźni odkryli, że "po spożyciu" kobiety stawały się bardziej namiętne :)

Podejście do usług prostytutek było również nietypowe, sam fakt, że żonaty mężczyzna korzysta z usług prostytutek nie było niczym złym, wręcz było chwalone, że mężczyzna nie wymusza na żonie tego typu usług. Problem pojawia się jednak kiedy uzależnia się od tego typu usług i nie potrafi zapanować nad swoja chucią.

Ogólnie życie w starożytnej Grecji czy Rzymie było przesiąknięte erotyką. Dzisiaj wiele praw, które kiedyś obowiązywały wydaje nam się barbarzyńskie, dziwne ..., ale to już temat na zupełnie inny artykuł.

Ireneusz Piotrzkowicz
Inne równie popularne z tej kategorii