Ostatni niemiecki cesarz i król Prus, przedstawiciel dynastii Hohenzollernów - Wilhelm II.

· Autor: wiki · Dodano: 2015-10-06
wiedza : Ludzie
Ostatni niemiecki cesarz i król Prus, przedstawiciel dynastii Hohenzollernów - Wilhelm II.

Wilhelm II musiał abdykować w wyniku tzw. rewolucji listopadowej, która przetoczyła się wówczas przez Niemcy. Nowo mianowany kanclerz Rzeszy Friedrich Ebert ogłosił samowolnie rezygnację z tronu Rzeszy i Prus zarówno Wilhelma II jak i kronprinza Wilhelma, choć cesarz chciał pozostać królem pruskim (nie było to możliwe przy konstytucji II Rzeszy, według której król pruski był automatycznie cesarzem niemieckim). 10 listopada 1918 r. Wilhelm przeniósł się ze swojej kwatery wojskowej w belgijskim Spa do Holandii, która – jako państwo neutralne w czasie wojny – udzieliła mu i kronprinzowi azylu. Wielu Niemców uznało to za dezercję z pola bitwy oraz złamanie zasady "pokonany król pruski ginie w boju na czele swych żołnierzy" i nigdy mu tego nie wybaczyło. Rezygnację z obydwu tronów (tym razem również pruskiego) potwierdził specjalnym dokumentem z 28 listopada 1918 r. Władze holenderskie – mimo ratyfikacji traktatu wersalskiego i przystąpienia do Ligi Narodów – nie zgodziły się na ekstradycję i poddanie pod sąd Wilhelma, co było przewidziane w układach z 1919 r. Do 1920 r. rezydował w Amerongen, potem przeniósł się do miejscowości Doorn w Holandii, gdzie pozostał do końca życia. Po śmierci cesarzowej Augusty Wiktorii poślubił w 1922 r. owdowiałą księżną Herminę von Schönaich-Carolath z książąt Reuss. Na wygnaniu poświęcił się pisaniu pamiętników oraz rąbaniu drewna. W 1931 r. spotkał się w Doorn z Hermannem Göringiem, którego gorąco namawiał do wskrzeszenia w Niemczech monarchii jako antidotum na bałagan panujący w Republice Weimarskiej. W 1940 r., gdy wojska niemieckie wkroczyły do Holandii, cesarz otrzymał propozycję gościny w Wielkiej Brytanii z ust premiera Winstona Churchilla. Wilhelm odmówił i kilka godzin później jego posiadłość była już w rękach niemieckich. Wilhelm II zaszokował później opinię publiczną telegramem do Adolfa Hitlera, w którym pogratulował mu zajęcia Paryża. Wbrew obiegowym opiniom nie tytułował jednak Hitlera "wodzem", lecz gratulował jako kanclerzowi Rzeszy zwycięstwa niemieckiej armii. Ostatnio okazało się, że były cesarz nie był nawet autorem telegramu; został on wysłany bez jego wiedzy przez administratora majątków hohenzollernowskich nazwiskiem Wilhelm von Dommes. Wiara, iż führer zdecyduje się na przywrócenie w Niemczech monarchii towarzyszyła mu do końca życia – marzył o powrocie na tron w pierwszej linii osobiście, lub jego objęciu przez któregoś z wnuków. Nadaremnie – Hitler posługiwał się marzeniami o wskrzeszeniu cesarstwa wyłącznie w celach propagandowych i do własnych, politycznych celów – w rzeczywistości nigdy realnie nie planował powrotu na tron Hohenzollernów, a monarchistami gardził i podejrzewał o działalność antyfaszystowską (rzeczywiście wielu z nich działało w opozycji antyhitlerowskiej).
Obawiając się propagandowego wykorzystania swego pogrzebu dla celów III Rzeszy, Wilhelm postanowił spocząć na obczyźnie i pochowany został we własnoręcznie zaprojektowanym mauzoleum w zamkowym parku w Doorn przy asyście kompanii honorowej Wehrmachtu. Kazał tam umieścić napis: Nie chwalcie mnie, gdyż nie potrzeba mi pochwał; nie wysławiajcie mnie, gdyż nie potrzeba mi sławy; nie sądźcie mnie, bo jestem sądzonym. Jego obie małżonki, synowie Eitel Friedrich i Joachim oraz najstarszy wnuk Wilhelm spoczywają paręset kilometrów dalej – na niemieckiej ziemi w Poczdamie, w tzw. Antikentempel w parku Sanssouci. Od śmierci kronprinza Wilhelma (1951) Hohenzollernowie prusko-brandenburscy są chowani na terenie ostatniego pozostałego im zamku Hohenzollern w Hechingen w Szwabii. (wikipedia)