Publicystyka

Konflikt o Śląsk Cieszyński (Zaolzie). Kto był agresorem, a kto ofiarą? (1/2)

Autor: Ireneusz Piotrzkowicz, Dodano: 2014-09-03
Historia
Konflikt o Śląsk Cieszyński (Zaolzie). Kto był agresorem, a kto ofiarą?

W 1920 roku kiedy wojska sowiecka stały pod Warszawą czeski minister spraw zagranicznych Edvard Beneš i prezydent Tomáš Masaryk postanowili wykorzystać trudną sytuację wojsk polskich. Wymogli na sojusznikach zachodnich zorganizowanie konferencji w Spa, gdzie dociśnięty do "muru" polski premier Władysław Grabski zgodził się na oddanie polskiego Śląska Cieszyńskiego Czechosłowacji. Grabski łudził się, że w zamian za to Polska otrzyma pomoc i Czesi przepuszczą transporty broni dla Wojska Polskiego.Niestety Czesi nie dotrzymali żadnej obietnicy i do przełomowej bitwy warszawskiej żadnego transportu nie przepuścili!

Wstęp do konfliktu
Zanim jednak doszło do konferencji, w styczniu 1919 roku Czesi wykorzystali trudną pozycją odradzającego się państwa polskiego (wojna polsko - ukraińska, powstanie wielkopolskie) wkroczyli na Zaolzie. Czeski agresja, w której brało udział blisko 16 tys. wojska, artyleria, pociąg pancerny, pogwałciła umowę z 5 listopada. Czesi początkowo jedynie zapowiadali, że chcą uniemożliwić wybory do polskiego Sejmu na tych terenach, okazało się jednak, że chodziło o zagarnięcie Zaolzia. Oprócz wojsk regularnych po stronie polskiej walczyli górnicy i młodzież, siły były jednak symbolicznie i nie mogły powstrzymać wielokrotnie silniejszych wojsk czeskich. Czesi dopuszczali się mordowania jeńców, a nawet ludności cywilnej (mordy w Stonawie, Bystrzycy, Karwinie), zamordowano kilkudziesięciu działaczy narodowych, kilka tysięcy Polaków musiało opuścić domy. W wyniku nacisku mocarstw Ententy 25 lutego wojska czeskie przestały nękać słabe na tym terenie oddziały polskie (trwała wojna z Bolszewikami) i wycofali się za linię demarkacyjną, która de facto uwzględniała nowe zdobycze terytorialne kosztem Polski. Zaledwie 44% Zaolzia przypadło Polsce, pozostała część, gdzie Polacy również stanowili większość (139 tys Polaków na 113 tys. Czechów) przypadło Czechosłowacji. Czechom zależało na Zaolziu z kilku powodów, po pierwsze przemysł ciężki (huta), kopalnie węgla, po drugie - linia kolejowa z Bogumina do Koszyc, jedno z ważniejszych połączeń czeskiej sieci kolejowej ze Słowacją. Czeskiemu premierowi Karlow Kramářze marzyła się wielka Czechosłowacja, która graniczy z Rosją. Plan ten zakładał zajęcie południa Polski, zachodniej Ukrainy, Słowacji, Śląska, północnej Austrii z Wiedniem!
Zobacz także