Radosne początki kokainy w wolnym świecie.

· Autor: sokrates · Dodano: 2014-08-14
wiedza : Psychologia
Radosne początki kokainy w wolnym świecie.

Naukowcy i lekarze początkowo twierdzili, że kokaina leczy depresję, działa znieczulająco podczas operacji. Młody austriacki lekarz - Zygmunt Freud opublikował artykuł (1885), w którym wychwalał kokainę piszą m.in. walczy z depresją, bólem, cholerą, syfilisem, niestrawnością, a nawet walczy z uzależnieniem od morfiny !!, dodatkowo twierdził, że kokaina nie uzależnia, wręcz odwrotnie. Być może młodziutki Zygmunt był po spożyciu, kiedy to pisał :)
Były to jednak czasy daleko odbiegające od dzisiejszych, w sklepach można było kupić arszenik, posiadać broń, pojedynkować się, a nawet założyć własny bank, czy nie ubezpieczać się w ZUSie, czyli pełna, niczym nieskrępowana wolność osobista. Przykładowo w aptekach można było kupić szereg produktów z kokainą, inhalator na katar, preparat leczący nieśmiałość mężczyzn, kokainowe tabletki do ssania, które miały być lekiem na zmęczone struny głosowe, idealne dla nauczycieli i śpiewaków. W 1890 roku w aptekach można było nabyć zestaw strzykawka wraz z kokainą. Pracodawcy w USA do tego stopnia uwierzyli lekarzom, że podawali ją robotnikom, szczególnie czarnoskórych, w efekcie pracowali ciężej. Oczywiście po drogach czy miastach nie zataczali się uzależnieni od kokainy narkomani.

Ówczesny świat był naszpikowany wolnością i nie sposób dzisiaj porównać go do dzisiejszego, który składa się wyłącznie z zakazów. Dzisiaj przykładowo bilionowe zyski ze sprzedaży narkotyków czerpią tylko gangi i mafie, kiedyś "coś" z tego rynku miał również aptekarz czy lokalna społeczność.

Ireneusz Piotrzkowicz
Foto (c) wikipedia