Rzeź Polaków pod Batohem, czyli jak to Chmielicki zaprzepaścił szansę niezależnej Ukrainy. (1/3)

· Autor: Ireneusz Piotrzkowicz · Dodano: 2014-05-14
wiedza : Historia
Rzeź Polaków pod Batohem, czyli jak to Chmielicki zaprzepaścił szansę niezależnej Ukrainy.

Od połowy 17 wieku Rzeczpospolita stopniowo traci swoje znaczenie w regionie. Powstanie Chmielnickiego trwało od 1648 do 1655 roku. W 1652 roku doszło do rozwiązania sejmu, poseł Siciński za namową księcia Radziwiłła po raz pierwszy rozwiązał sejm wykorzystując do tego celu "liberum veto". Gdyby nie uciekł zapewne zmienił by zdanie. W tym tekście skupię się wyłącznie nad jedną szczególną bitwą, która rozegrała się pod Batohem. Wyróżniła się czymś niespotykanym, nawet w tamtych czasach - bezlitosną i tylko z pozoru bezsensowna rzezią.

Pod Batohem doszło do walki dwóch armii, po stronie polskiej 12 tys. wojska, z tego połowa to piechota cudzoziemska, po drugiej stronie wojska kozackie w sile 17 tys. wojska pod dowództwem hetmana Chmielnickiego oraz Tatarzy, w sumie 24 tys. żołnierzy. Wojskami polskimi dowodził hetman Kalinowski, pod każdym względem marny wódz, który choć miał swoje zasługi był ponoć kłótliwy i arogancki. Wbrew wyraźnym rozkazom króla przeciął drogę wojskom Chmielnickiego, skuszony przez hospodara mołdawskiego rychłym ożenkiem z jego córką i nadzieją, że po rychłym zwycięstwie król mianuje go hetmanem wielkim koronnym. Warto napomknąć, że hospodar to samo obiecał Chmielnickiemu.

Przyczyny klęski?
Hetman zaniedbał rozpoznanie i nie docenił sił wroga. Niestety źródła związane z przebiegiem bitwy są bardzo skromne. Nie jest wykluczone, że z w powodu kłopotów z wypłacaniem żołdu doszło do buntu w obozie, całkiem możliwe, że na klęskę złożyło się kilka czynników np.niespodziewany pożar i panika. Podobno hetman był tak pewny siebie, że nawet obóz nie był należycie zabezpieczony.

Z pola bitwy udało się uciec zaledwie 2 tys. żołnierzy, około 3,5 tys. wpadło w ręce wroga. Już drugiego dnia Chmielnicki wydał potworny rozkaz wymordowania wszystkich bezbronnych jeńców, zaprotestowali Tatarzy krymscy, dla których każdy jeniec to łup, który można wymienić. Chmielnicki słysząc to kazał wypłacić za każdego jeńca okup z kozackiej kasy i Tatarzy nie protestowali. Rzeź trwała 2-3 dni, związani jeńcy byli kolejno mordowani, podcinano im gardła lub odrąbywano głowy, pozostali byli świadkami.
Rzeczpospolita straciła liczne grono zaprawionych w bojach oficerów, w tym krewnego przyszłego króla Sobieskiego (ten nie mógł dojechać z powodu choroby) - Marka, wybitnego oficera - Zygmunta Przyjemskiego ... i wielu innych, których zabrakło w późniejszych kampaniach. Chmielnicki miał przed rozkazem powiedzieć, że "zdechły pies nie kąsa".