Kto jest winien śmierci generała Władysława Sikorskiego? Wypadek czy zamach? (1/4)

· Autor: Ireneusz Piotrzkowicz · Dodano: 2014-05-08
wiedza : Historia
Kto jest winien śmierci generała Władysława Sikorskiego? Wypadek czy zamach?

Na to pytanie wiele osób próbowało już odpowiedzieć i jak dotąd wszystko co można powiedzieć, to że nikt nic nie wie. Niestety ma to związek z zamkniętymi na cztery spusty archiwami, zarówno rosyjskimi, jak i brytyjskimi.
Najważniejsze pytanie, jakie należy zadać to: kto na śmierci generała zyskał? Możliwości są tylko trzy.

Kto może odpowiadać za śmierć generała? Niemców nie bierzemy pod uwagę, dla nich zabicie generała było działaniem bezsensownym. Warto dodać, że szef Abwehry (wywiadu wojskowego) Wilhelm Canaris widział w Polakach wielkich przeciwników bolszewizmu, zdawał sobie sprawę z ogromu niemieckich zbrodni, dlatego wiedział, że sojusz jest właściwie niemożliwy. Jednak łudził się, że pozyska Polskę do walki z bolszewizmem. Biorąc pod uwagę skalę rosyjskich zbrodni na Polakach - w latach 39-41 oraz wielką czystkę końca lata 30-tych - nie były to pomysły całkowicie pozbawione sensu.

Wróćmy jednak do głównych rozgrywających tamtych dni.

1. Brytyjczycy.
Brytyjczycy można by dzisiaj rzec: mataczyli. Część ciał, zdjęcia wraku, ofiar, a nawet część dokumentacji ... zaginęła. To co pozostało jest ciągle tajne. Polacy nie byli nawet dopuszczani do toczącego się śledztwa.
Według tej teorii Brytyjczycy zabili Sikorskiego, bo zagrażał stabilności współpracy aliantów z ZSRR. Sikorski podczas podróży miał również otrzymać ściśle tajne dokumenty dotyczące zbrodni katyńskiej. Sikorski pod ich wrażeniem miał ponoć całkowicie zmienić swoją politykę wobec ZSRR. Nurek, który przeczesywał wrak samolotu otrzymał polecenie od przełożonych, aby odnalazł "jakieś" ściśle tajne dokumenty. Zadanie udało się wykonać. Niestety nikt nie jest w stanie powiedzieć, czy chodziło o dokumenty Sikorskiego, czy kogoś zupełnie innego.
W 2008 roku niemiecki historyk Alfred Schickel ujawnił dokument, który jest stenogramem rzekomej rozmowy pomiędzy Churchillem i Rooseveltem. Według tego dokumentu niezbicie wynika, że zbrodni dokonali Brytyjczycy za aprobatą i wiedzą Roosevelta. Wszystko jednak wskazuje na to, że ów dokument to fałszywka.