Czy Jurij Gagarin był pierwszym człowiekiem w kosmosie? (1/2)

· Autor: Ireneusz Piotrzkowicz · Dodano: 2014-04-14
wiedza : Historia
Czy Jurij Gagarin był pierwszym człowiekiem w kosmosie?

Lot Jurija Gagarina był bardzo udany, wprawdzie w ostatniej fazie lotu (7km nad ziemią) użył spadochronu, jednak jak się potem okazało nie było to konieczne bo lądownik również bezpiecznie wylądował. Problem pojawił się kiedy lądownik podczas wchodzenia w atmosferę nie chciał oddzielić się od reszty rakiety, w końcu oddzielił się, ale na wszelki wypadek zasugerowano pilotowi skok na spadochronie. Rosjanie ukryli ten fakt w obawie, że Międzynarodowa Federacja Lotnicza nie uzna wyczynu Gagarina.

Bez wątpienia lot z 12 IV 1961 statku Wostok 1 był ogromnym przełomem. Gagarin okrążył orbitę Ziemi w ciągu 1 godziny i 48 minut. Warto wiedzieć, że Rosjanie liczyli się z kłopotami. Gagarin miał na pokładzie zapas tlenu i żywności na 10 dni. Zapasy mogły się przydać, gdyby nie udało się na czas ściągnąć Wostoka na Ziemię. Wprawdzie orbitę wyznaczono tak, aby statek Gagarina samoczynnie tracił prędkość i lądował na Ziemi, ale w końcu wszystko mogło się zdarzyć. Oprócz zapasów w kabinie znalazł się rewolwer, oficjalnie na wypadek gdyby pilot lądował w tajdze :) Cały lot sterowany był z Ziemi, nikt bowiem nie zdawał sobie sprawy, co się może stać z człowiekiem na takiej wysokości. Wprawdzie istniała koperta z kodami, która odblokowywała możliwości sterowania pojazdem, ale na wszelki wypadek została na Ziemi. Gagarin miał tylko informować co widzi i jakie są wskazania przyrządów, przy okazji podśpiewywał patriotyczną pieśń.

Zanim jednak lot Gagarina mógł zakończyć się sukcesem dokonano szereg mniej lub bardziej udanych prób. Od 1957 roku Rosjanie rozpoczęli kosmiczne testy na zwierzętach, głównie psach. W Sputniku 2 zginęła słynna Łajka, potem Czajka i Lisiczka. Przeżyć lot udało się natomiast psom Biełce i Striełce. Potem wielokrotnie jeszcze umieszczano psy w rakietach, choć nie tylko, 9 marca 1961 roku oprócz psa Czernuszki w kapsule znalazły się myszy, świnki morskie, owady, wszystkim zwierzętom udało się przeżyć. 25 marca 1961 roku wysłano psa Gwiazdkę w towarzystwie manekina, nazwanego dla żartu Iwan Iwanowicz. Rosjanie zrobili Amerykanom żart i z orbity nadali wcześniej nagraną wiadomość, która zawierała przepis na kapuśniak i barszcz. Niestety nie jest znana reakcja Amerykanów ze stacji nasłuchowej po odbiorze takiej przedziwnej informacji.
Manekin Iwana wzbudził ogromne zamieszanie wśród mieszkańców pewnej wsi, byli oni świadkami lądowania postaci w srebrnym skafandrze. Wszyscy, również żołnierze, którzy przybyli na miejsce zdarzenia, byli przekonani, że widzą konającego kosmonautę.