Nauka

Zbrodnie Wehrmachtu w Polsce - wywiad z niemieckim badaczem prof. Jochenem Böhlerem z książki "Niemcy" P.Zychowicza

Autor: arcybook, Dodano: 2017-10-03
Historia
Zbrodnie Wehrmachtu w Polsce - wywiad z niemieckim badaczem prof. Jochenem Böhlerem z książki

Wywiad z niemieckim badaczem prof. Jochenem Böhlerem.

Oto fragment:
"- Czy Wehrmacht prowadził kampanię 1939 roku w rękawiczkach?
- To mit. We wrześniu 1939 roku niemieccy żołnierze – nie tylko esesmani – dopuszczali się gwałtów, grabieży, a nawet morderstw. W sumie obie te formacje zamordowały wówczas około 16 tysięcy polskich obywateli.

- Jakie morderstwa popełniał Wehrmacht?
- Zbrodnie były na ogół wynikiem małego doświadczenia bojowego żołnierzy i napadów paniki. Niemcy mieli obsesję na punkcie „polskich partyzantów”, których widzieli za każdym drzewem i krzakiem. Było to spowodowane pamięcią o powstaniach śląskich, ale również historią polskich powstań narodowych z XIX wieku. W efekcie, wkraczając do Polski, niemieccy żołnierze byli przekonani, że każdy Polak jest dla nich potencjalnym zagrożeniem. Ta psychoza doprowadziła do wielu zbrodni na cywilach.

- Jak to wyglądało w praktyce?
- Jest noc. Niemiecki oddział wchodzi do polskiego miasteczka. Młodzi, nie ostrzelani żołnierze – proszę pamiętać, że była to pierwsza kampania Wehrmachtu – są straszliwie zdenerwowani. Panicznie boją się owych mitycznych „partyzantów”. Napięcie sięga zenitu. I nagle rzeczywiście w ciemnościach pada strzał. Któryś z nich spanikował albo jakiś wartownik strzelił w powietrze. Natychmiast wybucha panika, żołnierze strzelają na wszystkie strony. Pada jeden, dwóch zabitych. Klasyczny przykład tego, co dziś nazywa się friendly fire. Niemcy są jednak przekonani, że zostali ostrzelani przez podstępnych polskich partyzantów…
- …i mszczą się na mieszkańcach miasteczka.

- Właśnie. Uważają, że Polacy złamali prawa wojenne i należy ich ukarać. Wyciągają z domów Bogu ducha winnych ludzi i rozstrzeliwują ich. Raporty, które zachowały się w aktach Wehrmachtu, mówią o tym wprost: „Doszło do wielu pomyłek, myśleliśmy, że atakują nas partyzanci”. Działo się to jednak tylko w pierwszych dniach kampanii. Gdy żołnierze zorientowali się, że w Polsce nie ma żadnych partyzantów, takie zbrodnie niemal całkowicie ustały. Odwrotnie było z jednostkami SS. Im głębiej wchodziły w polskie terytorium, tym więcej mordowały."

Piotr Zychowicz "Niemcy"


Zobacz także