Kalendarium

Amerykański czołg Sherman M4A2 dostarczony Rosjanom na front wschodni

Autor: arcybook, Dodano: 2017-06-26
Technika : 1944 rok
Amerykański czołg Sherman M4A2 dostarczony Rosjanom na front wschodni

M4 Sherman był niezawodnym czołgiem, wyprodukowanym na potrzeby wojny w wielkich ilościach. W momencie wprowadzenia do boju na jesieni 1942, Sherman doskonale dawał sobie radę z czołgami niemieckimi tego okresu. Sytuacja pogorszyła się, gdy w miarę postępu wojny Shermany musiały walczyć z cięższymi czołgami niemieckimi typu Tygrys (57 t) i Pantera (45 t), które z natury rzeczy miały nad nimi znaczną przewagę. Podstawowa armata 75 mm montowana na wczesnych wersjach Shermanów, nie miała szans przebić pancerza przedniego tych modeli czołgów niemieckich. Wprowadzenie armaty M1 kal. 76 mm i pocisków przeciwpancernych M62 i M79 zniwelowało problem w znacznym stopniu - pociski te przebijały bez trudu czołowy pancerz Tygrysa z dystansu 750-1000 metrów. Po wprowadzeniu pocisków M93 problem całkowicie zniknął - mogły one przebić pancerz wroga z dystansu nawet 2500 metrów. Problemów z przebiciem pancerza czołgów niemieckich nie miały również Shermany w wersji Firefly uzbrojone w doskonałą armatę 17-funtową, używane przez wojsko brytyjskie i kanadyjskie, gdzie stanowiły mniej więcej jedną czwartą wszystkich Shermanów w ostatnim roku wojny.

Różnice te niwelowała do pewnego stopnia przewaga liczebna (zwykle na mniej więcej pięć Shermanów przypadała jedna Pantera). Z powodu bardzo małej liczby Tygrysów i stosunkowo małej liczby Panter, spotkania takie zdarzały się raczej rzadko. Taktyka aliantów w czasie takich spotkań polegała na zajechaniu Pantery od tyłu i z boku, gdzie miała słabszy pancerz, możliwy do przebicia przez Shermany. Przeważnie jednak Shermany działały jako wsparcie piechoty i spisywały się w tej roli bardzo dobrze.
Bardzo poważną wadą początkowych wersji Shermana była łatwość zapalania się silnika benzynowego w razie trafienia. Z tego powodu przylgnęła do nich nazwa Ronson - od marki zapalniczek. Niemcy zwykli przezywać je Tommy-Kocher ("maszynka do gotowania Angoli"). Po zmianie silnika i zastosowaniu mokrych komór amunicyjnych problem zmalał w znacznym stopniu.
Właściwości bojowe Shermana wynikły z dosyć osobliwej amerykańskiej doktryny działań broni pancernej. Pod wpływem sukcesów niemieckiego Blitzkriegu, Armia Stanów Zjednoczonych postanowiła zbudować czołg, który mógłby wspierać szybko przemieszczającą się piechotę. Doktryna ta zakładała wykorzystanie lekko opancerzonych niszczycieli czołgów do zwalczania wozów bojowych przeciwnika. W chwili projektowania Shermana nie przewidywano więc użycia go jako głównego pojazdu przeciwpancernego, co najwyżej zaprojektowano go do walki ze znanymi wtedy pojazdami przeciwnika np. PzKpfw III i PzKpfw IV. Z tego też powodu, bardziej skuteczne działo 76 mm zaczęto montować na Shermanach stosunkowo późno, instalując je w pierwszej kolejności na niszczycielach czołgów.
W nielicznych pancernych starciach na Pacyfiku, Shermany pod każdym względem przewyższały czołgi japońskie, często strzelając do nich amunicją burzącą, która dosłownie je rozrywała.
Wszystkie Shermany, dostarczone do ZSRR, trafiły do elitarnych jednostek Gwardii i były bardzo lubiane przez załogi.
Shermany były wyposażone w jednopłaszczyznowe stabilizatory armaty. Były to co prawda urządzenia dość prymitywne, ale znacznie zwiększały celność ognia w czasie ruchu pojazdu.
Mitem jest, jakoby poważną wadą pojazdu była jego spora wysokość. Sherman był tylko o 20 cm wyższy od T-34/85 i ok. 25 cm wyższy od Panzerkampfwagen IV.

Wiki
Zobacz także