Uczennice żegnają pilota kamikaze.

· Autor: arcybook · Dodano: 2016-10-12
wiedza : Historia
Uczennice żegnają pilota kamikaze.

Kamikaze, shinpū (jap. 神風 spotyka się spolszczoną formę kamikadze?) – specjalne japońskie formacje wojskowe okresu II wojny światowej. Jednostki kamikaze należały do Armii (w tym do jednostek lotniczych) i Marynarki japońskiej. Żołnierze kamikaze poświęcali swoje życie w ataku na nieprzyjaciela, zazwyczaj pilotując specjalnie przystosowane do tego celu samoloty lub jednostki wodne. Ataki kamikaze określane są czasami jako „ataki samobójcze”, choć samobójcza śmierć nie była celem samym w sobie. Celem kamikaze było zadanie jak największych strat nieprzyjacielowi, śmierć atakującego była konsekwencją takiego ataku, a nie jego podstawowym założeniem.

Przyczyną zastosowania tak radykalnej metody ataku były coraz większe straty zadawane lotnictwu japońskiemu przez Amerykanów. Po pierwszej bitwie na Morzu Filipińskim, stoczonej przez floty obu krajów w dniach 19-20 czerwca 1944, Japończycy ponieśli potężne straty. Nie zatopili żadnego z okrętów amerykańskich, a sami stracili dwa duże lotniskowce – Shōkaku i Taihō. Straty w samolotach były potężne i dużo większe od amerykańskich, wyniosły ponad 400 maszyn wobec nieco ponad setki amerykańskich. Walkę tę nazwano Strzelanie do indyków nad Marianami. Po tym wydarzeniu, w dniu 20 lipca, komandor Ei'ichirō Jō (dawna transkrypcja nazwiska spotykana w literaturze to: Eiychiro Jyo lub Eiichiro Jyo) wystosował memoriał do dowództwa marynarki "O wnioskach z przebiegu bitwy na Morzu Filipińskim". Postulował w tym memoriale utworzenie "specjalnych jednostek" szturmowych, mających atakować nową i skuteczniejszą metodą. W sytuacji, gdy klasycznie walczące samoloty nie były w stanie zaszkodzić amerykańskim lotniskowcom, uznano, że atak samobójczy może być skuteczniejszy.

Sama idea ataku samobójczego w celu zniszczenia wrogich jednostek nie była nowa, przykłady poświęcania się żołnierzy w atakach pozbawionych szansy na przeżycie spotykane były od początku historii wojen. Postęp techniczny w XX wieku spowodował powstanie nowych środków bojowych, za pomocą których można było dokonywać takich ataków, szczególnie samolotu, który powodował łatwość i szybkość dotarcia do wrogich celów. Często samobójcza śmierć poprzez uderzenie w samolot, okręt lub inne jednostki wroga (taran) była wybierana dobrowolnie przez lotników różnych narodowości w przypadku zranienia lotnika lub uszkodzenia samolotu. Idea tworzenia specjalnych oddziałów samobójczych, używających przystosowanych do tego celu samolotów lub jednostek pływających (np. torped), postulowana była w momentach zagrożenia przez ideologów z różnych krajów. Nawet w Polsce w okresie bezpośrednio poprzedzającym II wojnę światową powstała idea społeczna zapisywania się ochotników na "żywe torpedy". Jednakże Japonia była jedynym krajem, w którym jednostki samobójcze faktycznie utworzono.

Istotną przyczyną wyboru takiego środka walki była chęć osiągnięcia znacznie większego prawdopodobieństwa uderzenia w cel, niż np. przy bombardowaniu, gdyż aż do uderzenia w cel tor lotu samobójczego samolotu był korygowany przez człowieka. Podczas II wojny światowej broń kierowana przez aparaturę elektryczną znajdowała się dopiero w stadium rozwojowym w najbardziej rozwiniętych państwach, przy tym aparatura ta była droga i zawodna. Dlatego kierowanie bronią przez człowieka było najprostszym i "najtańszym" sposobem.

Jednostkę utworzono w październiku 1944 roku. Pomysłodawcą i organizatorem był wiceadmirał Takijirō Ōnishi. Zadanie sformowania pierwszej jednostki samobójczej powierzono chorążemu Tadashiemu Nakajimie i porucznikowi Rikihei Inoguchiemu. Udali się oni do Mabalacat – bazy 201. Dywizjonu – i wybrali kilku spośród zgłaszających się do tego zadania ochotników. Jako dowódcę pierwszej grupy wyznaczono kapitana Yukio Seki. Pilot ten posiadał doświadczenie bojowe i umiejętności rzadko spotykane w szeregach japońskich pod koniec 1944 roku.
Według założeń admirała Ōnishi, pierwsze ataki kamikaze miały być desperacką próbą wsparcia japońskiej floty w walce z flotą amerykańską, która właśnie zaatakowała Filipiny.
Mitsubishi A6M5 Reisen – myśliwiec japoński często kojarzony z kamikaze
Pierwszy atak pilotów samobójców miał miejsce 25 października 1944 roku[3]. Wtedy grupa 9 samolotów Zero (w kodzie amerykańskim "Zeke") zaatakowała amerykańskie lotniskowce eskortowe z grupy "Taffy 3". Lotniskowiec USS "St. Lo" został trafiony przez myśliwiec uzbrojony w bombę i zatonął. W wyniku ataku zginęło stu amerykańskich marynarzy[4]. Trzy inne okręty otrzymały trafienia i zostały uszkodzone, najpoważniej USS Sante.
Po ataku utworzono cztery jednostki kamikaze: "Shikishima", "Yamato", "Asahi" i "Yamazakura". Wszystkie były organizacyjnie podporządkowane dowództwu Cesarskiej Marynarki Wojennej, gdyż to właśnie marynarka poleciła je utworzyć.
Kamikaze walczyli do końca wojny. Największa ich liczba wzięła udział w walkach o Okinawę w kwietniu 1945 roku, gdy do akcji bojowych wysłano około 1900 maszyn bojowych. Łącznie wykonano 2314 lotów bojowych na klasycznych samolotach, z tej liczby 1086 zakończyło się powrotem. Największą liczbę lotów wykonano na wodach Okinawy; wtedy do lotów samobójczych wystartowało 1809 maszyn, 879 z nich powróciło.
Oprócz zwykłych samolotów różnych typów, wprowadzono pod koniec wojny także specjalne samoloty samobójcze o napędzie rakietowym Ōka (jap. Kwiat Wiśni), nazywanych przez Amerykanów z jap. baka lub z ang. screwball, czyli świr, narwaniec. Miały one bardzo mały zasięg i z tego powodu do miejsca ataku musiały być przenoszone pod kadłubem średnich bombowców Mitsubishi G4M3 "Betty". Samoloty te stawały się wtedy mało zwrotne i przez to bardziej podatne na przechwycenie i zestrzelenie, co znacznie ograniczało zastosowanie tej broni. Łącznie wyprodukowano 755 tych samolotów-pocisków, z czego większość użyto bojowo. Atutem Ōka była bardzo duża prędkość nurkowania w kierunku celu, uzyskana dzięki dużemu obciążeniu powierzchni nośnej.
Straty zadane Amerykanom przez lotnicze formacje samobójcze w latach 1944 i 1945 to 56 zniszczonych i 273 uszkodzonych jednostek nawodnych, kosztem życia 3913 pilotów lotnictwa japońskiego.
Oprócz jednostek lotniczych, w użyciu były też samobójcze jednostki morskie, tak zwane "żywe torpedy", o nazwie Kaiten. Do końca wojny zbudowano ich 419 sztuk i użyto bojowo z miernym skutkiem; udało im się bowiem zatopić tylko jeden zbiornikowiec (USS Mississinewa), jeden niszczyciel (USS Underhill) oraz uszkodzić 2 niszczyciele i 2 transportowce. Jednostki te nie były nazywane "kamikaze". Większość załóg samobójczych stanowili ochotnicy. Pod koniec wojny zdarzały się jednak przypadki wydawania rozkazów zwykłym pilotom do wzięcia udziału w takiej misji.

Dwie postacie lotników japońskich walczących we wcześniejszym etapie wojny nieświadomie dały swoją postawą przykład dla lotników kamikaze – byli to kapitanowie Tomonaga i Murata. Pierwszy zginął w trakcie bitwy o Midway. Po powrocie z porannego nalotu na wyspę okazało się, że lewoskrzydłowy zbiornik jego samolotu jest uszkodzony, mimo to polecił zatankować drugi i wystartował do ataku na okręty amerykańskie. Nie został zestrzelony, ale nie starczyło mu paliwa na powrót. Runął do wody i zginął.
Murata z kolei w trakcie bitwy pod Santa Cruz po poważnym uszkodzeniu swojego samolotu uderzył w nieprzyjacielski lotniskowiec USS Hornet. Wiceadmirał Ōnishi wymieniał obu w motto dla kamikaze: Wystartować do lotu w jedną tylko stronę jak Tomonaga i rozbić się o wrogi okręt jak Murata.
Oficerowie japońscy zbierali pilotów mających wyruszyć z samobójczą misją w specjalnej sali. Tam odczytywano im podstawowe założenia kodeksu Bushidō i wiersze haiku, pozostawione przez lotników, którzy już ponieśli śmierć. Miały one służyć podbudowaniu patriotyzmu i przypomnieniu samurajskich wzorów.
Następnie piloci składali przysięgę, przebierali się w specjalne mundury, odbierali samurajskie miecze i w końcu zasiadali do stołu z oficerem prowadzącym, wznosili toast czarką sake i owijali głowy opaskami hachimaki, z "tarczą wschodzącego słońca" lub napisami: "pewne zwycięstwo" czy "poświęcenie dla kraju". Po wyjściu na lotnisko żegnali się z przyjaciółmi, dostawali od nich drobne upominki. W końcu wsiadali do samolotów i startowali pośród pieśni patriotycznych, śpiewanych przez obsługę lotniczą. Samoloty były u szczytu sprawności technicznej, ale i nieskazitelnie czyste. Tłumaczono to tym, iż samolot będzie trumną pilota, a wszystkie trumny są czyste.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kamikaze