Wyzwania polityki zagranicznej Polski w odniesieniu do wzrostu znaczenia Niemiec i Rosji wobec słabnącej pozycji USA. (1/12)

· Autor: Ireneusz Piotrzkowicz · Dodano: 2016-03-13
wiedza : Różności
Wyzwania polityki zagranicznej Polski w odniesieniu do wzrostu znaczenia Niemiec i Rosji wobec słabnącej pozycji USA.

Jeśli spodziewasz się artykułu propisowskiego czy prokodowskiego, to lepiej po prostu zakończ lekturę. Tekst ten popełniłem z powodu koszmarnego bełkotu przetaczającego się przez internetowe fora. Większość emocjonalnych komentarzy bierze się - jak to zwykle bywa - z... niewiedzy. Widzieliście kiedyś, aby dyplomaci się kłócili? Dlatego postanowiłem zrobić taką geopolityczną ściągę bez emocji, bez stron. Po prostu czysta realpolitik na podstawie m.in. H. Mackindera. Tekst ma być krótki, dotyczy więc wyłącznie podstaw. Źródła wybrałem celowo różne, aby uzmysłowić Wam, że w geopolityce nie ma emocji, przyjaźni.... są wyłącznie interesy.
Pisząc ten tekst założyłem, że Niemcy, Francja, USA i Rosja prowadzą poważną politykę, a to, co się teraz dzieje w Europie ma swój głębszy sens, zgodnie z tym, co mawiał prezydent Franklin Delano Roosevelt, że "(…)w polityce nic nie dzieje się przypadkiem, a jeśli się dzieje, to można iść o zakład, że tak to zostało zaplanowane(…)". Większość osób popełnia kardynalny błąd, zauważając jedynie politykę hegemona- USA i chińskiego pretendenta do hegemonii, czasami włączając w to działania polityki rosyjskiej. Tymczasem mało się pisze o polityce niemieckiej, w końcu czwartej gospodarki świata. Jeśli już mówi sie o Niemczech, to w kontekście UE- czyżby więc Niemcy nie mieli polityki zagranicznej z wyjątkiem unijnej? Niektórzy mogą dojść do wniosku, ze w Niemczech, które wpuszczają na swój teren uchodźców… nie ma żadnej polityki :) Moim skromnym zdaniem, nic bardziej mylnego- Niemcy mają bardzo określone cele polityki zagranicznej i jak przystało na bardzo dobrze zorganizowany naród, konsekwentnie je realizują. Na nasze nieszczęście, główne cele polityki niemieckiej są zbieżne z polityką rosyjską.
Zapewne wiele osób poczuło się mocno skonsternowanych, jak to przecież jest Unia, a Niemcy są "tylko" jednym z jej znaczących członków. W romantycznej i baśniowej wersji tak właśnie jest, ale już w realnym świecie najlepiej tłumaczy to premier UK, Margaret Thatcher, która w jednym z wywiadów tak scharakteryzowała Unię Europejską: "UE jest narzędziem niemieckiej hegemonii w Europie". Czy trzeba coś jeszcze dodawać.

Jakiego scenariusza na pewno nie będzie? Romantycy oczami wyobraźni widzą, jak nasi Zachodni sojusznicy z Unii Europejskiej i NATO śmiałymi zagonami pancernymi zadają ciężkie straty wrogom UE, a francuscy żołnierze, leżąc twarzą w białostockim błocie, ostatnimi resztami sił odpierają ataki wroga pod Brzęczyszczykiewiczami. Kobiety w Berlinie, Londynie, Brukseli, Amsterdamie, Paryżu ze łzami w oczach, ale ze zrozumieniem witają trumny swoich ukochanych synów, a kwiatami żegnają kolejnych dzielnych żołnierzy, którzy ochoczo i pełni poświęcenia będą ginąć za Białystok, Pułtusk i Sobienie Kiełczewskie…:) Prawda, że piękne? Szkoda, że absolutnie nierealne. Jeszcze jedno- dla tych, co wierzą w coś takiego, jak jedność Zachodu- to niestety piękna bajka, każde z państw mitycznego Zachodu ma swoje interesy i najczęściej są to interesy rozbieżne. I najważniejsze, jeśli chcesz zrozumieć politykę - spójrz na mapę!

Spis treści:
1. Sojusz niemiecko - rosyjski w tle konfliktu USA - Chiny.
2. Kwestia uchodźców i ich najazdu na Europę.
3. Tajemnica sukcesu PIS
4. KOD, PO, NowoczesnaPO, czyli jaka alternatywa.
5. Scenariusze dla Polski.
6. Opcja chińska, Jedwabny Szlak, czyli opcja mocno przyszłościowa.
7. Polityka wobec Białorusi, Ukrainy i Rosji.
8. Rosja, walka o przetrwanie.
9. Ocena III RP.
10. Podsumowanie.